poniedziałek, 28 lutego 2011

Olka podczas sesji, Ot tak
przyczynowo skutkowy 




bawią się 
podczas sesji 2 

lubię to zestawienie 
nie wiem kiedy przeczytam

poniedziałek, 21 lutego 2011


Lukasz i Paweł. klisze układam chronologicznie wiec wiem, 
ze to zdjęcie z ostatniej wspólnej imprezy. dokładnej daty 
nie pamiętam (bardzo dawno temu). 
Przez studia mam niewiele czasu na robienie zdjęć,
ale z "negatywem" przygotowujemy wspólny projekt 
"rytm i dźwięk" zapowiada się naprawdę dobra wystawa 
wiec może i ja zdążę z moim pomysłem.

środa, 16 lutego 2011


Do Krakowa jeżdżę co dwa tygodnie ale nie chodzę na wernisaże /nie lubię/...
najlepsze są wieczory ze znajomymi i powroty.

















środa, 9 lutego 2011

Obiecywałem sobie, ze nie będzie tu cytatów ale od kilku tygodni chodzi za mną podział zwierząt przepisany przez Borgesa z chińskiej encyklopedii. 

„Zwierzęta dzielą się na: 
1. należące do cesarza,
2. zabalsamowane, 
3. oswojone, 
4. mleczne świnie, 
5. syreny, 
6. wolne psy, 
7. zawarte w tej klasyfikacji, 
8. takie, które zachowują się jak oszalałe, 
9. niezliczone, 
10. rysowane cienkim pędzelkiem z wielbłądziego włosia, 
11. etc., 
12. takie, które właśnie rozbiły dzbanek, 
13. takie, które z daleka przypominają muchy.”

Nie wszystko wokół jest pozorne.




sobota, 29 stycznia 2011

Michigan wygląda jak rękawica/
Michigan looks like a glove











wtorek, 25 stycznia 2011

Właśnie wróciłem z pleneru:
w pierwszym aparacie padły baterie
drugi zamarzał
a mju zaczął dodawać do każdego zdjęcia "efekty świetlne"

czwartek, 13 stycznia 2011





zacząłem studiować geodezje
agh to dziwne miejsce, profesorowie fascynują się całkami i jeszcze te żarty z podręcznika….
na szczęście studia to tylko weekendy,
reszta się nie zmieniła/
I began to study geodesy. 
agh this strange place, and professors fascinated by integrals, and even those jokesfrom the manual ....
fortunately, studies are only on weekends,
the rest has not changed







poniedziałek, 10 stycznia 2011

Noc bez poważnych rozmów, po prostu noc.../ 
Night without serious talks, just the night ...